Kościół pw. św. Rozalii w Szczecinku

Reprodukcja cyfrowa, format a3. Gramatura papieru min. 120, oprawione w antyramę.

Gwarancja jakości i zgodności z oryginałem, zapewniona przez autora.

  • Dodaj recenzję:
  • Dostępność: Jest Jest
  • szt.
  • Cena katalogowa: 49,99 zł
  • Rabat: -10,00 zł
  • 39,99 zł

Produkt wysyłamy w ciągu 48h.

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Potrzebujesz innego formatu? Daj znać! 

Wyślij wiadomość: redakcja@temat.net

Początkowo kościoła nie było nawet w planach zagospodarowania przestrzennego. Ostatecznie na jego lokalizację przeznaczono miejsce, gdzie przez ostatnich kilkadziesiąt lat znajdowało się dzikie wysypisko śmieci po dawnym wyrobisku piasku i żwiru. Korzystali z niego mieszkańcy domów jednorodzinnych przy ul. Grunwaldzkiej, Lwowskiej oraz Pułaskiego.


Parafia pw. św. Rozalii erygowana została 1 stycznia 1983 r. Jej pierwszym proboszczem został ks. Hubert Nokelski. W tym samym roku 30 maja parafia stała się wieczystym użytkownikiem terenu. Najwyraźniej proboszcz nie radził sobie z budową. Dlatego 3 lipca tego samego roku, podczas uroczystej mszy św. odprawionej przy polowym ołtarzu ustawionym na skarpie przy ul. Kościuszki, ówczesny ordynariusz ks. bp Ignacy Jeż, obowiązki proboszcza powierzył ks. Andrzejowi Targoszowi.
Prace budowlane rozpoczęły się od budowy plebanii z salami katechetycznymi oraz kaplicy. Uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego odbyło się 1 kwietnia 1984 r. Te dwa obiekty, które stanęły na przedłużeniu ul. Grunwaldzkiej, pełnią dzisiaj zupełnie inną rolę niż wtedy i nie mają nic wspólnego ze współczesnym kościołem pw. św. Rozalii ani dzisiejszą plebanią. Okazała (jak na tymczasowy obiekt) kaplica o jednoprzestrzennym wnętrzu i pojemności ok. 500 osób, została zaprojektowana przez koszalińskiego architekta Romana Kalisza. Powstał obiekt z czerwonej cegły licówki o zwartej ale rozrzeźbionej licznymi przyporami bryle. Charakterystycznym elementem w postaci dwóch pylonów była miniaturowa dzwonnica nad wejściem oraz mocno przeszklona, oparta na planie kwadratu latarnia nad prezbiterium, a także duże boczne okna z ukośnymi nadprożami. Wtedy mówiło się, że na budowę kościoła, którego patronką miała być Matka Boska Ostrobramska jeszcze nie czas. Pierwsza msza św. została odprawiona na Boże Narodzenie 1984 r.
22 sierpnia 1985 r. rozpoczęły się wykopy pod budowę plebanii. Tym razem usytuowano ją kilkadziesiąt metrów dalej w głębi działki. 3 września 1989 roku budynek poświęcił ks. bp Piotr Krupa. W tym też czasie za plebanią stopniowo powstawał, odgrodzony od ulicy kamiennym murem, obszerny „leśny” ogród.
Na budowę kościoła na terenie byłego wyrobiska proboszcz zdecydował się w 1988 r. Tak jak poprzednio i tym razem kościół zaprojektował arch. Roman Kalisz. 3 września 1989 roku uroczyście wmurowano kamień węgielny pochodzący ze ściany Ostrej Bramy w Wilnie. Kamień ten został poświęcony przez Jana Pawła II w jego w letniej rezydencji Castel Gandolfo. Podczas jego wmurowywania, były gotowe ściany przyziemia oraz strop nad tzw. dolnym kościołem. Dzisiaj na tym poziomie mieszczą się magazyny i muzeum. Pierwotnie całość miała być przeznczona wyłącznie na salki katechetyczne.
Podczas realizacji projekt kościoła został niekorzystnie dla jego architektury zmodyfikowany. Najważniejsze zmiany dotyczyły materiałów budowlanych. To, co pierwotnie miało być wykonane z czerwonej cegły licówki, zostało zastąpione polnym kamieniem. Nawę wprawdzie przykryto tak, jak w projekcie dachem dwuspadowym, ale użyto do tego blachy ocynkowanej, która już po kilku latach zaczęła korodować. Dzisiaj została wymieniona i pomalowana na intensywny czerwony kolor, ale całość sprawia wrażenie tymczasowości. Z poziomu terenu pod ażurowym dachem dzwonnicy widać jedynie potężne bryły wywietrzników. Dach pokryty został blachą trapezową, która bardzo szybko wypłowiała.
Dzisiaj tę „kamienną” architekturę maskuje przeobfita zieleń, a także liczne elementy związane ze stacjami Drogi Krzyżowej. Przysadzista bryła kościoła oraz niska dzwonnica z dzwonami umieszczonymi na poziomie IV piętra pobliskich bloków mieszkalnych sprawia, że jego sylwetka, która powinna tworzyć lokalną dominantę, praktycznie na tle wysokich drzew i osiedlowych bloków jest niewidoczna.
Konsekracja świątyni odbyła się 4 września 2005 r. przez ks. bp Kazimierza Nycza. Architektura kościoła została uratowana przez znacznie od niej ciekawsze wnętrze. Projekt wykonał Józef Słupek. Znaczącą rolę odegrał przede wszystkim Władysław Fijałkowski projektant niezwykle kolorowych pseudowitraży, wykonawca licznych obrazów, mensy ołtarzowej i płaskorzeźb. Nawa główna oparta została na planie na planie kwadratu. Po jej obu stronach znajdują się o rzucie trójkąta nawy boczne odzielone od głównej kolumną i podciągiem. Wewnątrz z  powodzeniem zastosowano naturalne materiały takie jak cegła, kamień, marmury, także drewno a nawet poroża, z których wykonane zostały żyrandole. Autorem rzeźby patronki kościoła - św. Rozalii, podobnie jak Ukrzyżowanego znajdującego się na osi prezbiterium, jest Edward Szadkowski z Czaplinka.
Równolegle z budową kościoła, trwała realizacja plenerowych czternastu stacji kamiennej Drogi Krzyżowej. Jej projektantem był Władysław Fijałkowski. Najbardziej okazałą budowlą jest tzw. grota wykonana, zresztą tak jak pozostałe obiekty, wyłącznie z polnych kamieni. Grotę rozpoczęto budować w sierpniu 1999 r. Powstawała razem z dużym murem oporowym i mostkiem przez dwa lata. Jej poświecenie odbyło się 3 września 2001 r. Na osi groty znajduje się replika figury św. Rozalii z sanktuarium na Monte Pellegrino w Palermo.
Po ks. Andrzeju Targoszu proboszczem w 2013 roku został ks. Marek Maćkiw a w tej chwili jest nim ks. d Jerzy Chęciński. Z najważniejszych gości, którzy przebywali tutaj przy różnych okazjach byli m.in. kard. Stanisław Dziwisz oraz premier Jarosław Kaczyński, który odsłonił tablicę poświęconą posłowi Marianowi Golińskiemu – długoletniemu burmistrzowi Szczecinka.

Zależy nam na tym, żeby reprodukcja wyglądała estetycznie. Dlatego każda z nich oprawiona jest od razu w antyramę (spód - płyta, wierzch z dobrej jakości pcv, powleczone folią zabezpieczającą).